w roku szkolnym 2006/7


I już wakacje…

I już wakacje… mamy swoje plany! Czy uda nam się je zrealizować- o tym napiszemy we wrześniu.

 

A dla tych, którym pomysłów brak przedstawiamy kilka ciekawych zabaw. Potrzebujecie tylko grupki kolegów lub koleżanek, a zabawa na pewno będzie świetna.

 

            „Odgłosy lasu”

Stajemy w kręgu, obejmujemy się ramionami, zamykamy oczy. Jedna osoba rozpoczyna, podając jakiś dźwięk związany np. z lasem:  szsz- szum wiatru, ku ku, … Następna osoba powtarza ten dźwięk i dodaje swój własny. Tak samo postępują kolejni uczestnicy.

 

            „Myśliwy i zajączek”

Stoimy w kręgu. Wybieramy dwoje dzieci, którym zasłaniamy oczy. Umawiamy się, że będą one pełnić rolę myśliwego i zajączka, pozostałe osoby to przyjaciele zajączka. Polowanie odbywa się w kręgu. Myśliwy chce upolować zajączka, więc co jakiś czas klaszcze w dłonie, zajączek odpowiada mu trzema klaśnięciami. Myśliwy tylko trzy razy może sprawdzić, gdzie znajduje się zajączek. Jak wykorzysta wszystkie szanse i nie upoluje zajączka, to następuje zmiana ról. Jeżeli upoluje, to wybrane osoby z kręgu przejmują rolę myśliwego i zajączka.

 

            „Drzewo jak ja…”

Należy przygotować duże arkusze papieru, przybory do rysowania, kolorowe papiery, bibułę.

Jedno dziecko kładzie się na arkuszu papieru, pozostali członkowie obrysowują kolegę lub koleżankę. W ten sposób powstaje schematyczny rysunek drzewa. Poszczególne części ciała odpowiadają częściom drzewa : moje nogi to korzenie drzewa, tułów to pień, ręce to konary, palce- małe gałązki. Następnie dzieci wyklejają bibułą pień drzewa, naklejają liście z kolorowych papierów, a korzenie malują farbami.

 

            „Ptaki, gniazdo, las”

Zabawa na podstawie „Księżniczki, zamek, trzęsienie ziemi”. Przeprowadzając zabawę, dopasowujemy nazwy postaci i zjawisk do aktualnego miejsca zabawy, np. lis, nora, polowanie.

 

To tylko kilka propozycji , na pewno sami wymyślicie jeszcze inne zabawy, które umilą wam wakacyjny czas.

    Życzymy wam miłego wypoczynku i pięknej pogody. Do zobaczenia we wrześniu!

/opracowała mgr Mariola Ferfecka/


Niektórzy z nas jechali w II Janowickim Rajdzie Rowerowym

    Przedszkolaki w tym roku ostro przygotowywały się do rajdu rowerowego i to z dużym skutkiem. Kilku naszych reprezentantów z obu grup wzięło w nim udział. Najmłodszym rowerzystą, który dojechał o własnych siłach był Kacper Krężelok – gratulujemy kondycji. Po rajdzie mieliśmy jeszcze siły, aby wystąpić na scenie przed naszymi kochanymi rodzicami i zaprezentować im piosenki oraz krótką inscenizację. Mimo, iż pogoda spłatała nam figla, nam to nie przeszkadzało i kontynuowaliśmy nasz występ.

Zdjęcia zobacz w Galerii

/opracowała mgr Mariola Ferfecka/


Byliśmy w ZOO - ...o jakie zwierzaki!

    Kończy się rok szkolny, a jak to zwykle bywa końcem roku przyszła pora na całodniową wycieczkę autokarową. Nasze przedszkole wraz z I i II klasą    13. 06 pojechało na wycieczkę do ZOO w Chorzowie.

Większość z nas była tam po raz pierwszy i po raz pierwszy miała okazję „na żywo” zobaczyć zwierzęta, o których tak wiele mówiliśmy w przedszkolu.

Zwierzęta prezentowały się doskonale, mogliśmy z bliska podziwiać ogromne słonie, żyrafy, pumy, tygrysa, małpy, wielbłądy, niedźwiedzie, i wiele, wiele innych wspaniałych, egzotycznych zwierząt. Żałujemy tylko, że nie zobaczyliśmy króla zwierząt – lwa, chyba w tym dniu nie miał ochoty nikomu się pokazywać. Zachwyciła nas za to dolina dinozaurów, jedyna taka w Polsce. Na szczęście dinozaury nie były prawdziwe, więc mogliśmy wejśc z nimi w bliższe relacje. Niektórzy może nawet za bliskie.

        Zwiedzając ZOO słuchaliśmy wiele ciekawostek na temat mieszkających tam zwierząt. Dowiedzieliśmy się np. dlaczego zebry mają biało- czarne paski, albo ile ważą słonie. Oprócz zwiedzania i podziwiania zwierząt mieliśmy wiele postojów, podczas których opróżnialiśmy zawartość naszych plecaków, czyli posilaliśmy się, aby nabrać siły do dalszego zwiedzania.

        Po tych wszystkich atrakcjach dotarliśmy do autokaru i nieco zmęczeni, ale też szczęśliwi i pełni niezapomnianych wrażeń wróciliśmy do domu.

 

Zdjęcia zobacz w Galerii

/opracowała mgr Mariola Ferfecka/


 

"CAŁA  POLSKA  CZYTA  DZIECIOM"

 

    Akcję tę rozpoczęła  w naszej grupie pani bibliotekarka z Publicznej Biblioteki w Janowicach. Odwiedziła nas i przeczytała nam kilka interesujących bajek, a my w zamian obdarowaliśmy ją papierowymi zwierzątkami wykonanymi techniką origami oraz kolorowymi motylami.

Kontynuujemy  tę akcję poprzez zapraszanie  na poranki naszych kochanych mam, które czytają nam ulubione przez nas bajki, wiersze i legendy.

    Wszyscy chcemy, aby nasze dzieci wyrosły na mądrych, dobrych i szczęśliwych ludzi. Jest  na to sposób – CZYTAJMY DZIECIOM!

 

Badania naukowe potwierdzają iż głośne czytanie dziecku:

/opracowała mgr Renata Matusik/


Biblioteka nie jest nam obca

    Dzieci z przedszkola odwiedziły Bibliotekę Publiczną w Janowicach. Pani bibliotekarka przyjęła nas bardzo serdecznie i oprowadziła po pomieszczeniach biblioteki. Z zaciekawieniem oglądaliśmy regały z bajkami, dziwiąc się, że można tu znaleźć naprawdę mnóstwo ciekawych książek z wspaniałymi ilustracjami. Bardzo spodobał nam się kącik „Kubusia Puchatka”, w którym podziwialiśmy prace dzieci z naszej szkoły. Pani bibliotekarka zachęcała , aby zostać członkiem biblioteki oferując specjalną kartę użytkownika. Kiedy już zwiedziliśmy „każdy kąt”, pani zaprosiła nas do stolików proponując nam seans z ciekawą bajką, a my w tym czasie kolorowaliśmy postacie z ulubionych bajek. Pobyt w bibliotece bardzo nam się podobał, na pewno jeszcze tu wrócimy już jako nowi członkowie biblioteki.

Zobacz zdjęcia w Galerii

/opracowała Mariola Ferfecka, Renata Matusik/


…nie ma to jak być dzieckiem…

    Czerwiec pięknie się rozpoczął wiadomo, pierwszy dzień miesiąca i od razu NASZE DZIECIĘCE ŚWIĘTO. A na dodatek święto wszystkich dzieci na świecie. Nasza pani dużo nam opowiadała o dzieciach żyjących na innych kontynentach. My też już sporo wiedzieliśmy, przecież oglądamy telewizję i wiemy, że ludzie różnią się między sobą kolorem skóry, wzrostem, mają różne zainteresowania, ale na szczęście wszyscy mamy tylko jedną głowę, dwoje rąk i nóg…jak i uśmiech, którego nam nie może brakować. Bardzo chcieliśmy poznać nowych przyjaciół, ale jak tu zaprosić dzieci z Afryki czy z Australii. A nasza pani „wpadła” na pomysł, by pozyskać nowych znajomych.

    Mieliśmy prawdziwą niespodziankę. Otóż przyjechały do nas dzieci z przedszkola w Bestwiące ze swoją panią Małgosią i Lucyną. Zaskoczyli nas, bo nic o tej wizycie nie wiedzieliśmy. Nasze zdziwienie było o tyle wielkie, że nasi goście okazali się bardzo podobni do nas: ten sam wzrost i piękne buzie.

    Było super! Najpierw się po męsku przywitaliśmy się, potem nadszedł czas wspólnej zabawy. Były także „zawody sportowe”. Ty zremisowaliśmy! Byli mocni! Po męczących, lecz przyjemnych rozgrywkach poszliśmy na spacer oraz na lody balonowe (dziękujemy sponsorom - Radzie Rodziców).

    Niestety musieliśmy się pożegnać. Taki był dzień dziecka w przedszkolu, a potem w domu, ale to już sobie sami dopowiedzcie…

Zdjęcia zobacz w Galerii

/opracowała mgr Elżbieta Małysz/ 


 

I MY BĘDZIEMY AKTORAMI

    Właśnie wróciliśmy z teatru i już spieszymy się Wam o tym napisać, co widzieliśmy i co przeżyliśmy.

Teatr Polski w Bielsku-Białej jest piękny, a w środku pluszowy, mięciutki i cichutki.

Nawet nie było słychać naszych kroków. Wygląda jak komnata w pałacu. Wytworna i złota. Poczuliśmy się jak królewny i książęta. No i oczywiście sztuka iście królewska. „O szewczyku, strasznym Smoku, Czarownicy i Królewnie”. Temat znany, ale jak zagrany! Dziękujemy aktorom TEATRU DZIECI ZAGŁĘBIA z Będzina, którzy gościnnie zagrali dla nas w bielskim Teatrze. Uwielbiamy wasze przedstawienia i czekamy na nowości.

W ogóle w tym roku szkolnym, a naszym przedszkolnym, wiele mówimy o teatrze.

Trochę zapomniana forma rozrywki przytłoczona filmem. Ale warto chodzić do teatru.

To niezapomniane przeżycia.

Po spektaklu nasz pani oprowadziła nas po jego zakamarkach. Byliśmy na piętrze w lożach. Tylko wachlarzy nam brakowało, jak to damom przystało…

Mieliśmy też możliwość zobaczenia teatru od kulis. Kurtyna się podniosła i przed nami ukazał się obraz porządków, pakowania rekwizytów i kostiumów. To wiele pracy i przygotowań. Dziękujemy jeszcze raz aktorom, ale również naszym babciom i dziadkom, którzy byli sponsorami tego wyjazdu. Do zobaczenia wkrótce.

Nie mamy zdjęć z tego wydarzenia, bowiem w teatrze obowiązuje zakaz fotografowania, ale wierzcie nam na słowo było bajkowo i superowo!

 

/opracowała mgr Elżbieta Małysz/ 


 

CO WIEMY O STRAŻAKACH?

    Dziś dzień upłynął nam przyjemnie. I to nie za sprawą pogody, ale naszych panów strażaków. Przy okazji ostudziliśmy nasze ”majowe serca”, bo pora roku sprzyja uczuciom. Dostaliśmy tak zwany zimny prysznic prosto ze strażackiej pompy. Tyle żartów, a tak na serio było trochę inaczej.

            Co roku jeden majowy dzień spędzamy ze strażakami janowickiej remizy. Ich zadaniem jest „załadować” nasze głowy toną przeciwpożarowych informacji. Wzbogacamy nasz słownik (wiemy co to pompy, węże, gaśnice), ale przede wszystkim poznajemy sposoby zapobiegania pożarom i zasady postępowania, gdy takie się przydarzą. To trudna i niebezpieczna praca. Trzeba być sprawnym, odważnym, ale jak nasza pani mówi: mądrym! Dlatego chodzimy do przedszkola, aby nasze „szuflady” w głowie zapełniły się wiedzą. Może też będziemy strażakami!

            Acha! Zapomnielibyśmy o  czymś super przyjemnym. Otóż, nasi strażacy sprawili nam jeszcze dwie niespodzianki. Pierwsza  –  to przejażdżka strażackim wozem, a druga to cudownie słodka niespodzianka – czekoladki. Bardzo dziękujemy za spotkanie panu prezesowi straży Jerzemu Kudła i strażakom: panu Z.Kubik, K.Wróbel i Z.Maga… i za czekoladki!

 

Podsłuchane:

Strażacy rozwijają wąż, który wypełnia powoli woda. W tym samym czasie pani szuka Gabrysia.

   Staś: Patrz! On jest coraz grubszy!

    Jaś: Bo zjadł już Gabrysia!

Zdjęcia zobacz w Galerii

 

Informacja dla Tomka Łokaja:

Co słychać u Ciebie? Pozdrawiamy!

 

/opracowała mgr Elżbieta Małysz/ 


ODWIEDZIŁ NAS PAN PSZCZELARZ

 

Witamy was ponownie w wiosennym nastroju. Bardzo się cieszymy, że jest coraz cieplej, coraz bardziej zielono i kolorowo od kwiatów.

Dla nas w przedszkolu jest to świetny moment, aby częściej wychodzić na spacery i podziwiać piękno przyrody. Zachwycają nas różnokolorowe kwiaty, jak również mieszkańcy łąk i lasów. Często obserwujemy niezwykłe okazy motyli, trzmieli, żab i ślimaków. Przyglądamy się również jak pracują pszczoły, obiecując sobie i paniom, że będziemy brać przykład z ich pracowitości. Czujemy się szczególnie zachęceni do tego postanowienia po spotkaniu z panem pszczelarzem. Nasz gość wspaniale i z pasją opowiadał o swojej pracy, pokazując różne przedmioty wykorzystywane w pracy w pasiece. Dowiedzieliśmy się w jaki sposób powstaje miód, jakie są jego rodzaje, jak smakuje, jaki jest podział obowiązków w ulu oraz jakie sprzęty potrzebne są pszczelarzowi do pracy. Wszystko mogliśmy zobaczyć, dotknąć, powąchać i skosztować. Pan pszczelarz przyniósł nawet ze sobą mały ul i żywe pszczoły w specjalnej ramce.

Na koniec naszego spotkania po degustacji pysznego miodu zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcia. Niektórzy z nas postanowili w przyszłości zostać pszczelarzami.

 

Zdjęcia zobacz w Galerii

/opracowała mgr Mariola Ferfecka/


 

WITAMY CZWORONOŻNYCH GOŚCI W NASZYM PRZEDSZKOLU

 

18 04 2007 do naszego przedszkola zawitali  niecodzienni  goście :  JOKO

 i BLUES – psy rasy Golden- Retriever, odpowiednio przeszkolone do pracy z dziećmi i nie tylko. Joko to przemiła suczka a Blues to eleganciki bardzo łagodny  pies. Przybyli wraz z właścicielką na zajęcia z Dogoterapii,

 A co to takiego Dogoterapia?

 

Dogoterapia jest jedną z najbardziej naturalnych form rehabilitacji. Badania wykazują znakomity wpływ kontaktu z psem na zdrowie i psychikę człowieka. W naszym kraju dogoterapia obecna jest dopiero od kilku lat.

Jest to  system ćwiczeń i zabaw z psami wspomagający rehabilitację ruchową oraz umysłową dzieci i dorosłych dotkniętych takimi chorobami, jak; autyzm, porażenie mózgowe, upośledzenie umysłowe, niedowład kończyn oraz wieloma innymi. Poprzez terapię kontaktową, czyli zabawy, przytulanie i głaskanie psa, osoby dotknięte niepełnosprawnością dużo szybciej i dokładniej próbują wykonać  ćwiczenia. Rozluźnieni, w bezstresowej zabawie zapominają o swoich problemach. Radość i uśmiech jest widoczny na ich twarzach. Tutaj udział psa służy wzmocnieniu rehabilitacji , wszechstronnie oddziałując na psychikę, odczucia i zdrowie dziecka.

Do dogoterapii nadają się psy różnych ras (jednak najczęściej spotykane są: labrador retriever, golden retriever, alaskan malamute, syberian husky, samojed, nowofundland). Powinny spełniać określone warunki. Muszą być odpowiednio przeszkolone, posłuszne, łagodne, zdrowe (systematyczna kontrola weterynaryjna), czyste, tolerancyjne, pewne siebie, akceptujące obcych, a także lubić  pieszczoty i chętnie współpracować.

Cele dogoterapii

 

Prowadzenie zajęć z udziałem psa ma na celu między innymi:

- przełamanie bariery lęku przed kontaktem z psem,
- akceptowanie obecności psa w bliskim otoczeniu,
- nawiązanie i pogłębianie kontaktu z psem, 
- kształtowanie pozytywnych emocji dziecka,
- pobudzanie zmysłów: wzroku, słuchu, dotyku i węchu,
- koncentrację uwagi,
- rozpoznawanie części ciała człowieka i psa,
- podejmowanie różnych form działań ruchowych w obecności
  psa i w kontakcie z nim,
- naukę relaksacji w obecności psa,
- umożliwienie dziecku wykonywanie wybranych czynności
  pielęgnacyjnych przy psie,
- jeżeli to możliwe – rozwijanie mowy, wzbogacanie
  słownictwa oraz nazywanie własnych emocji,
- wykonywanie czynności porządkowych w kontakcie z psem - uczenie zasad bezpiecznego postępowania z psem.

Podczas zajęć wykonuje się wiele rodzajów ćwiczeń i zabaw mających służyć podstawowemu celowi dogoterapii: rozwojowi dziecka, pobudzeniu jego zmysłów i pozytywnych emocji.

 

Korzyści płynące z dogoterapii

- przynosi radość i wywołuje uśmiech,

- pozwala rozwijać kontakty społeczne,

- poprawia komunikację,.

- stymuluje ruch i aktywność, samodzielność  i odpowiedzialność,

- daje możliwość okazania uczuć,

- wytwarza swoistą więź: człowiek – zwierzę,

- podwyższa pewność siebie, nadaje życiu sens,

- pomaga zdobyć nowych przyjaciół,

- ułatwia przejść przez samotność, chorobę i depresję,

- rozwija funkcje poznawcze, koncentrację uwagi, orientację  przestrzenną,

- uczy samoakceptacji.

 

Pani prowadząca nauczyła nas jak należy zachować się w czasie spotkania z groźnym psem sam na sam. Wszyscy bardzo szybko opanowaliśmy pozycję ,,żółwia”, która chroni nas przed atakiem ze strony obcego psa.

W czasie zajęć byliśmy bardzo  szczęśliwi i zadowoleni bo to nie lada atrakcja bawić się z tak uroczymi i łagodnymi pieskami jak Joko i Blues. Mogliśmy obejrzeć ich rodowody jak również Książeczki zdrowia oraz tatuaże na uchu. Zabawom i figlom nie było końca. Joko i Blues pokazywali nam różne sztuczki , wprawiając nas w wielki zachwyt .Ach, szkoda że ten czas tak szybko płynie. Było świetnie. Pozdrawiamy Joko i Bluesa, mając nadzieję, że się jeszcze spotkamy. A wszystkim tym którzy chcieliby poznać Joko i Bluesa udostępniamy adres internetowy ich właścicieli:

www.kalifamily.republika.pl oraz telefon kontaktowy: 033-8154438

 

Zdjęcia zobacz w Galerii

/Opracowała: mgr Renata Matusik/


 

Z kogo z nas wyrośnie piekarz?

    16.04.07 w poniedziałek nadszedł  długo oczekiwany dzień , w którym  wybraliśmy się  na wycieczkę do nowoczesnej piekarni i cukierni państwa Rąba. Do celu dotarliśmy autobusem MZK . Przed piekarnią czekała już na nas mama Klaudii i Łukasza, pani Jola. Mieliśmy okazję zobaczyć miejsce i urządzenia służące do produkcji i wypieku pysznych bułeczek, chlebów oraz ciasteczek. Pan piekarz przypomniał nam i pokazał kolejne etapy powstawania pieczywa. Mieliśmy niemałą frajdę, gdy przez chwilę sami czuliśmy się jak prawdziwi piekarze. Własnoręcznie ugniataliśmy ciasto na bułki, formowaliśmy małe babeczki, które po upieczeniu dekorowaliśmy kremem i różnymi owocami. Babeczki wyglądały wspaniale, a jeszcze lepiej smakowały. Mimo, iż z piekarni wyszliśmy oprószeni mąką, byliśmy bardzo szczęśliwi, że mogliśmy zobaczyć pracę piekarza i cukiernika oraz że sami mogliśmy w tym uczestniczyć. Serdecznie dziękujemy właścicielom oraz wszystkim pracownikom piekarni za wspaniałe i niezapomniane przeżycia oraz smaczne ciasteczka.

PODSŁUCHANE

Przychodzi zajączek do piekarni i pyta:

 - Czy jest metrowy chleb?

 - Nie ma – odpowiada piekarz.

Na drugi dzień przychodzi zajączek i znowu pyta:

 - Czy jest metrowy chleb?

 - Nie ma – odpowiada piekarz.

,,Skoro zajączkowi tak zależy na tym metrowym chlebie, to go dla niego upiekę” – postanowił piekarz.

Na trzeci dzień przychodzi zajączek i po raz kolejny pyta:

 - Czy jest metrowy chleb?

 - Jest – odpowiada uradowany piekarz

- To poproszę piętkę – odpowiada szczęśliwy zajączek.

 

Zdjęcia zobacz w Galerii

/Opracowały: mgr Renata Matusik, mgr Mariola Ferfecka/


 

Będą ŚWIĘTA - jajeczka, kurczątka, zajączki, baranki...!!!

 

 

    Niedawno witaliśmy Was w wiosennym nastroju, a dziś w prawdziwie świątecznym.

Tak blisko Wielkanoc, a wraz z tym świętem wiele nadziei, radości i obietnic. Z radością nie mamy problemów, bo sami jesteśmy radością dla naszych najbliższych. Z obietnicami również, bo komu najlepiej „wychodzi” obiecywanie np.: że będziemy grzeczni, jak nie nam! Za to z nadzieją u nas różnie, bo nie bardzo wiemy co „to” jest, ale piszemy tę stronę dla Was i mamy nadzieję,  że czytacie. O, tu pasuje to słowo. To chyba jednak znamy się na rzeczy!

 

Wkrótce napiszemy o naszych wiosennych planach!

 

PODSŁUCHANE:

Jaś: Ale super…będziemy malować jajka!

Krzyś: a po co?

Jaś: to taka świąteczna tradycja…

Krzyś: a tam, ja lubię tylko jajka „na twardo”.

 

 

    Kultywując starą, wielkanocną tradycję chodzenia z kogucikiem nauczyliśmy się ludowej piosenki o koguciku. W środę wyruszyliśmy po salach ze śpiewem, kogucikiem, koszykiem, oraz świątecznymi życzeniami. Było bardzo wesoło, a w koszyczku znalazło się coś dobrego dla nas.

    Dziękujemy. Zdjęcia zobacz w galerii

Wielkanocne Palmy

 

    Grupa starszaków postanowiła wystąpić w szkolnym konkursie na najładniejszą palmę wielkanocną. Przygotowania zaczęliśmy od gromadzenia materiałów  zielonych gałązek wierzby, jałowca, sosny, drzewka oliwnego, bazi, itp.

 

Iza i Marta zrobiły przepiękne kwiaty z bibuły do dekoracji palmy. Przy okazji dziękujemy mamom obu dziewczynek za pomoc w ich wykonaniu.

W piątek poprzedzający Niedzielę Palmową każde dziecko zrobiło palemkę Wielkanocną,  którą mogło zabrać do domu, a później zabraliśmy się do pracy przy wspólnej palmie konkursowej. To było dla nas wielkie wyzwanie. Dziękujemy pani Ani, która tak wiele nam pomogła.

    Zobaczcie na zdjęciach jak ciężko pracowaliśmy >>>Galeria

 

/opracowały: mgr Elżbieta Małysz i mgr Renata Matusik/


 

Spotkanie z wspaniałym biegaczem narciarskim

Januszem Krężelokiem

    W zeszłym roku gościliśmy pana Adama Małysza naszego super skoczka. Dzisiaj pragniemy Wam opisać spotkanie z panem Januszem Krężelokiem naszym super biegaczem, tatą naszych kolegów i wychowanków Tomasza i Kacpra.

    W przeddzień wyjazdu na Mistrzostwa Świata w Sapporo znalazł dla nas czas, aby zachęcić nas do uprawiania sportów zimowych. Opowiedział nam o początkach swojej kariery sportowej, którą zaczynał już w szkole podstawowej. Narciarstwo biegowe wybrał ponieważ pochodzi z gór, gdzie w zimie zawsze było dużo śniegu.  

Swoją opowieścią przybliżył wiele zakątków świata, które przyszło mu zwiedzić.

Przyniósł ze sobą narty biegowe i buty, które bardzo różnią się od sprzętu pana Adama Małysza. Ale najbardziej podobały nam się piękne medale te złote, srebrne i brązowe.

Każdy chciałby mieć taki medal ale nosić go na co dzień to trochę za ciężko.

Tomasz i Kacper są bardzo dumni ze swojego taty, ale trochę żałują, że tak często nie ma go w domu.

Rada dla przyszłych sportowców:

Sport jest cudowny i zdrowy ale wymaga wielu wyrzeczeń.

Życzymy panu Januszowi Krężelokowi dalszych sukcesów w karierze zawodowej. Trzymamy kciuki.

Przy okazji pozdrawiamy pana Adama Małysza mając nadzieję, że znów do nas  kiedyś zawita.

PODSŁUCHANE

„Narty”

Krzyś:   Ale te narty są chude! (biegówki)

Jaś:       Adam Małysz miał grube.

Krzyś:   No tak, bo na chudych się chodzi, a na grubych lata!

Jaś:        Ja bez nart chodzę i latam!

Krzyś    Coś ty? Umiesz latać?

Jaś         Jasne, mama mi  ciągle mówi, co tak latasz po pokoju.

 

    

/opracowała mgr Renata Matusik/

 


Święto naszych Babć i Dziadków

      Tak jak wspominaliśmy już, styczeń był miesiącem wielkich przygotowań. Najpierw bal karnawałowy (o tym troszkę niżej), a potem wielka impreza dla naszych najukochańszych babć i dziadków. Ćwiczyliśmy wiele, ale warto było! Tym razem zagraliśmy sztukę opartą na rosyjskiej bajce pt. „Srogie Śnieżyszcze”. To utwór na pięciu aktorów, a nas jest 30 przedszkolaków. Na szczęście nasza pani stworzyła dodatkowe role tak, że każdy z nas mógł powiedzieć to, co miał do powiedzenia.

 Pewnie zdziwieni jesteście, że graliśmy rosyjską bajkę, ale kochani - nasi dziadkowie znają te utwory i mogli sobie przypomnieć lata ich dzieciństwa.

„Dziadek mróz”, „Dwanaście miesięcy”, „Jabłko”, „Kto potrafi” to najpopularniejsze bajki rosyjskie, ale „Srogiego Śnieżyszcze” nie znali! Zaskoczyliśmy ich! Cieszymy się, że sprawiliśmy im niespodziankę. Otrzymaliśmy od nich brawa i podziękowania.

My również dziękujemy za ten dzień spędzony z babciami i dziadkami. Dziękujemy za słodycze (mamy ich na cały miesiąc!) oraz pieniążki, które przeznaczymy na wyjazd do teatru.

W sekrecie powiemy Wam, że tak nam „granie” weszło w krew, że musimy sprawdzić, czy prawdziwym aktorom „idzie” tak dobrze jak nam.

    Dziękujemy również naszym kochanym mamom za pyszne ciasta dla gości.

Tyle o imprezie. Spójrzcie na zdjęcia w Galerii!>>>

Kochani dziadkowie i babcie zapraszamy Was w przyszłym roku. Trzymajcie się cieplutko. Do zobaczenia.

Przed nami ferie zimowe. Czas zrobić sobie mały „odpoczynek”. Mamy swoje plany zimowe, ale o tym co się działo na feriach napiszemy później.

Życzymy wszystkim śniegu, zabawy i wielkich bałwanów.

/opracowała mgr Elżbieta Małysz/


"Balowaliśmy" w super karnawałowych kostiumach

26 stycznia w naszym przedszkolu, zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią, odbył się Wielki Bal Karnawałowy.

Na naszą salę balową zawitały wróżki, księżniczki, czarownice, indianie, Zorro, clowny, piraci, rycerze i inne wspaniałe postacie.

Wszyscy świetnie się bawili, humory dopisywały, a muzyka cały czas zachęcała nas do tańca.

W przerwach pomiędzy zabawami posilaliśmy się ciasteczkami i soczkami, a także braliśmy udział w konkursach, w których nie brakowało wspaniałych nagród i niespodzianek.

Był również czas na zaprezentowanie swoich umiejętności w breakdance. Chłopcy naprawdę byli wspaniali.

Bal zakończyliśmy walcem kotylionowym.

Zobacz nasze wspaniałe kreacje w Galerii>>>

/opracowała mgr Mariola Ferfecka/


Zapraszamy do oglądania naszych gazetek i prac plastycznych:

               

klikając na nie zobaczysz je w całej okazałości.


Witamy ponownie w Nowym Roku.

    Dawno nic nie pisaliśmy, ale to wcale nie oznacza, że nic się nie dzieje w naszym przedszkolu.

15 stycznia byliśmy w teatrze na przedstawieniu pt. "Katarzynka - Kapturek II". Fantastyczna bajka. Owszem, powiecie - wszyscy to znają! Ale kochani - to był Kapturek w wersji nowoczesnej. A przy okazji przypomnieliśmy sobie o właściwych zachowaniach i posłuszeństwie wobec innych. Kto zapomniał, że warto być dobrym, to niech wybierze się na tę sztukę.

Piękne stroje, muzyka, piosenki. Pozdrawiamy aktorów TEATRU DZIECI ZAGŁĘBIA. Czekamy na nowe propozycje!

Podsłuchane po przedstawieniu:

Jaś: "Fajnie być wilkiem..."

Zosia: "Lepiej kapturkiem!"

Jaś: "Ale ja lubię jeść!"

Styczeń jest dla nas bardzo pracowity. Od "jakiegoś" czasu przygotowujemy niespodziankę dla naszych babć i dziadków. To też będzie sztuka i również nowoczesna.

Już dzisiaj serdecznie zapraszamy na uroczyste spotkanie z Babcią i Dziadkiem - 31 stycznia 2007 na godz. 1000.

Czekamy na Was.

Wasze wnuki.

Ponadto 26 stycznia "zabalujemy" w super karnawałowych kostiumach.

Wkrótce o wszystkim wam napiszemy.

Będą zdjęcia. Zaglądajcie do nas!

/opracowała mgr Elżbieta Małysz/


Hura! Odwiedził nas MIKOŁAJ!

6 grudnia jak dobrze wiecie

Święty Mikołaj chodzi po świecie.

Dźwiga swój worek niezmordowanie

i każde dziecko prezent dostanie!

My również mieliśmy to szczęście, że Święty Mikołaj przybył do naszego przedszkola z pełnym workiem prezentów.

 

Początkowo baliśmy się, że nie starczy dla wszystkich, albo, że komuś dostanie się rózga. Na szczęście rózgi nie było, a niektórzy chłopcy odetchnęli z ulgą, gdy okazało się, że Mikołaj nie zauważył naszej "tablicy grzeczności". Ktoś stwierdził, że to dzięki ciemnym okularom, które Mikołaj miał założone.

Pięknie podziękowaliśmy naszemu gościowi za prezenty i szczerze obiecaliśmy przy naszych paniach, że zawsze będziemy grzeczni. Oczywiście zaprosiliśmy Mikołaja do przedszkola znowu za rok.

Zobacz nasze zdjęcia z MIKOŁAJEM w Galerii >>>

/opracowała mgr Mariola Ferfecka/


 PRAWDZIWA BARBÓRKA

„GÓRNICY KOCHANI

MY WAS PODZIWIAMY

I ZA CIĘŻKĄ WASZĄ PRACĘ

 DLA WAS ZAŚPIEWAMY”

Górnik  w stroju galowym

opowiedział nam o swojej ciężkiej i niebezpiecznej pracy w kopalni.

Wykazał wielką cierpliwość  odpowiadając na nurtujące dzieci pytania.

Pozwolił przymierzyć swoją marynarkę oraz czapkę chociaż były na nas jeszcze trochę za duże

Dzieci przedstawiły przygotowany na tę okazję program artystyczny. Złożyły życzenia oraz ofiarowały pamiątkową laurkę.  Podziękowały za przybycie oraz słodziutkie lizaki którymi obdarował  nas pan górnik.

 

Zapraszamy do oglądania naszych zdjęć w Galerii>>>

/opracowała mgr Renata Matusik/


 

ANDRZEJKI, ANDRZEJKI - WSPANIAŁA ZABAWA!!!

(klikając na zdjęciach zobaczysz nas w całej okazałości - zachęcamy)

 

JUŻ MILKNIE BIAŁY DZIONEK

I ZMIERZCH OKRYWA NAS

DŹWIĘCZY WIECZORNY DZWONEK,

NA WRÓŻBY PRZYSZEDŁ CZAS.

    30 listopada bawiliśmy się wspólnie  na zabawie Andrzejkowej. Najpierw nauczyliśmy się magicznego zaklęcia aby wróżby się udały    

 „OD PÓŁNOCY WIATR WIEJE, 

 COŚ SIĘ STAJE - JUŻ SIĘ DZIEJE,

 ŚWIĘTY ANDRZEJU DAJ ZNAĆ

 CO SIĘ Z NAMI BĘDZIE DZIAĆ

 Będziemy  je  wypowiadali  przy wróżbach.

 Czas na wróżby:

 

 

 

 

Wybieramy obrazek, który nam się najbardziej podoba

SOWA - będziesz bardzo mądry, 

LIS - będziesz bardzo sprytny,

PSZCZOŁA - będziesz pracowity,

LEW - będziesz odważny, dzielny.

 

 

               

 

Które pudełko wybrać? Jeszcze tylko zaczaruję różdżką  abra  kadabra  i zaczynamy

 

Kostka cukru - dobre, słodkie  życie

Moneta - bogactwo, skarb.

Pierścionek - szybkie wyjście za mąż.

Kwiat - wygodne życie, usłane kwiatami.

Pióro - będziesz pisarzem.

Młotek - pracowite życie.

    

        Czas na zabawę  przy muzyce.

            

Kim zostanę gdy dorosnę?

    

Chyba  dyrektorem kopalni.                                  A ja strażakiem- to fajnie , będę jeździł fajną bryką.

    

    A ja zostanę bibliotekarką albo będę pisała bajki dla dzieci?     Będę kierowcą rajdowym.

           

Hura  kasa lubię kasę będę bankierem, a  może kimś innym? Wróżba z łupin orzecha

    

Szymonowi dobrze wyszło.    Mateusz też jest zadowolony.

            

Wojtuś jest troszeczkę  zaskoczony, nie tak miało być.

 

Dla mnie dwie? Zastanawia się Tomek.    Brawo Konrad – tak miało być

 

Słodki poczęstunek i chwila wytchnienia

 

Żeby tylko ten balon nie upadł.

/opracowała mgr Renata Matusik/


Za oknami ponura jesień, a u nas jest wesoło.

    Minęła kolorowa jesień, za oknami zrobiło się ponuro, mokro i zimno. Na szczęście zdążyliśmy zgromadzić w naszych kącikach w sali skarby żółtej jesieni. Zasuszone, kolorowe liście, ozdobne dynie i inne skarby sprawiają, że w naszych salach jest wesoło i kolorowo.

.   

Nawet gdy za oknem pada deszcz i wieje silny wiatr my w przedszkolu nigdy się nie nudzimy. Nie straszna nam słota, mróz, grypa i katar- przepędzimy je wesołą muzyką, piosenką i zabawą. Wiemy już jak się ubrać i co zabrać ze sobą na deszczowy spacer.

   

Kolorowe parasole, które sprawiają, że nawet w brzydką pogodę  będziemy mieli dobre humory.

Nasze prace przedstawiają jeszcze tą kolorową jesień, która się kończy - zobaczcie.

   

   


 

Hej internauci- widzieliśmy dzika i to prawdziwego!

    W dniu 19.10.2006r. panie z przedszkola i I klasy zabrały nas na wycieczkę do lasu. Tam czekał już na nas pan myśliwy, który był bardzo miły i cierpliwy, ponieważ odpowiadał na każde nasze pytanie dotyczące zwierząt leśnych (i nie tylko...). A pytań mieliśmy naprawdę dużo. Jednak największą atrakcją było dotarcie do miejsca, gdzie znajduje się rodzina dzików. Aby ich zobaczyć musieliśmy przez cały czas zachowywać się bardzo cicho – co jest nie lada wyczynem dla niektórych. Ale warto było. Kiedy tylko dziki zorientowały się, że jesteśmy pokojowo do nich nastawieni i częstujemy je przyniesionymi żołędziami, pokazały nam się w całej krasie. Nawet dwa młode warchlaki przełamały strach i podbiegły blisko ogrodzenia, skąd mogliśmy bezpiecznie je podziwiać.

    Na koniec spotkania zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcia na tle jesiennego lasu. W drodze powrotnej nasz kosz zapełnił się kolorowymi liśćmi oraz ciekawymi szyszkami. Znalezione skarby będą ozdobą w naszej sali – o to postarają się już nasze pomysłowe panie.

    Do przedszkola wróciliśmy zmęczeni, ale bardzo zadowoleni, pełni niezapomnianych wrażeń.

 

    Teraz czekamy na kolejne ciekawe wycieczki.

 

Zdjęcia z tej niezwykłej wycieczki można zobaczyć w naszej Galerii.


 

Hej kochani internauci - witamy Was ponownie,

ale tym razem w super jesiennym nastroju.

    Jesień w tym roku jest słoneczna i ciepła. To czas odlotów ptaków i zbiorów z pól. Rozpoczęły się wykopki ziemniaków.

Wszędzie palą się ogniska i pachnie pieczonymi ziemniakami.

    Oczywiście zrobiliśmy to samo! No nie zupełnie. Ale już wyjaśniamy! Mieliśmy prawdziwe ognisko u pani Marzenki (naszej super extra woźnej!). Panie zadbały o nasze bezpieczeństwo, a my także wyjątkowo byliśmy grzeczni przy ognisku. Ziemniaki smakowały wybornie! Żaden bąbel nam nie "wyskoczył". (Dla niewtajemniczonych - opowiadanie H.Łochockiej "O wróbelku Elemelku, o ziemniaku i bąbelku" - przeczytajcie polecamy).

Niestety nie zdążyliśmy zrobić zdjęć kiedy się bawiliśmy, za to jest zdjęcie, kiedy wracamy - popatrzcie.

   

Jesień jest pełna kolorów. My to wiemy, a Wy spójrzcie na nasze prace.

Podsłuchane podczas spaceru:

Adaś: "...Jaka piękna jest pani jesień..."

Jola: "A gdzie idzie?"

             


Witamy po wakacjach. Były naprawdę udane i bardzo gorące.

Ta cudowna pogoda nadal trzyma nas w wakacyjnych nastrojach.

    Ale dość leniuchowania. Wracamy do przedszkola i to w nowym składzie. W tym roku szkolnym znów są dwie grupy:

GRUPA MŁODSZA: Gabryś Gola, Justyna Janeczko, Anna Zoń, Kacper Krężelok, Tomasz Kampczyk, Maria Krzyżowska, Natalia Mynarska, Mateusz Tomala, Mateusz Wójtowicz, Natalia Pieczka, Łukasz Rąba.

GRUPA STARSZA: Kamil Kowalczyk, Tomasz Krężelok, Natalia Wójtowicz, Izabela Pękala, Szymon Said, Sebastian Tańcula, Klaudia Rąba, Jaś Stolarzewicz, Wojciech Sawkiewicz, Magda Buczek, Natalia Murawska, Artur Mynarski, Konrad Stanclik, Aleksandra Jarnot, Karina Stopka, Mateusz Binda.

    Sami widzicie jak pięknie się nazywamy, a teraz popatrzcie na nas, bo jeszcze lepiej wyglądamy.

 

    Jak zwykle zajmują się nami panie nauczycielki i tu dziękujemy Pani Dyrektor, że dba o nas i każdego roku mamy nowe opiekunki (poza panią Elą).

    Witamy i pozdrawiamy panią Mariolę Ferfecką, panią Elę Małysz i panią Renatę Matusik. Łatwo je zapamiętać, gdyż w młodszej grupie pracują bardzo wysokie kobiety, a oto komentarz podsłuchany:

 

Krzyś: ...ale nasze panie są wysokie!

 

Tomek: jest nadzieja, że my też będziemy duzi!

 

    Czas w przedszkolu szybko płynie. Każdy dzień to:

- zabawa

- śniadanie

- zajęcia

- zabawa

- obiad

- leżaki

- podwieczorek

- zabawa

    To tak w skrócie, gdyż będziemy Wam o wszystkim dokładnie opowiadać przez całe 10 miesięcy. Powoli się wdrażamy do życia przedszkolnego. Mamy już nawet kilka artystycznych dzieł:

   

   

    W piątek 16 września wzięliśmy udział w sprzątaniu świata. Najpierw zrobiliśmy porządki w sali zabaw, a potem w „wielkich” rękawiczkach wyczyściliśmy plac rekreacyjny Janowic. Worki były ciężkie od śmieci i sami zastanawialiśmy się, skąd tu tyle tego. Popatrzcie:

    My mali ludzie zwracamy się z prośbą do wszystkich większych i starszych: wrzucajcie śmieci do koszy! Świat jest piękny bez śmieci!

 

Kacper: Ile śmieci i nikt nie sprząta!

Natalia: "(bo …. zamknęli)"

Natalia: my posprzątamy, bo inni „rozumu zapomnieli”

    Po pracy należała nam się nagroda. Bawiliśmy się na placu zabaw.

 

Czekajcie na dalsze wiadomości.

 

Nasza życie w przedszkolu dopiero się rozkręca.

 

 

 


Materiały opracowały: mgr Elżbieta Małysz, mgr Renata Matusik, mgr Mariola Ferfecka